poniedziałek, 30 marca 2020

Domowe muzeum

Zbieram różne żaranalia - wszystko, co z Żarami i ziemią żarską związane jest dla mnie cenne. Oto parę przedmiotów z moich zbiorów.

To zdjęcie przedstawiające prawdopodobnie pracowników Starostwa Powiatowego otrzymałem odwrotnie wywołane, ale od czego są programy graficzne;-) A może ktoś rozpoznaje osoby na zdjęciu?


Porcelanki z żarskich piw... 



Zdjęcia z żarskich atelier.


Cegiełka na budowę kościoła katolickiego w Żarach.


Wydany w Żarach opis i hymn wielkiej powodzi na Węgrzech w 1838 r.


Powojenne dokumenty...


To tylko niewielka część zbiorów. Jeśli ktoś chce mi przekazać jakieś historyczne przedmioty, ja zawsze chętnie przyjmę.

poniedziałek, 23 marca 2020

Bakteria, czy wirus?



Rozporządzenie króla pruskiego przeciwko rozprzestrzenianiu się cholery w 1832 r.

Przysłowie mówi: "co się nie zabije, to cię wzmocni". Przez wieki żaranie obawiali się przede wszystkim zakażań bakteryjnych. Śmiertelne żniwo zbierała w XV i XVI w. Yersinia pestis - pałeczki dżumy, które w 1526 r. zabiły 350 osób w Żarach. Wkrótce później  (1529 r.) przyszły angielskie poty, czyli pierwsza epidemia wirusowa wywołana hantawirusem. Zaraz potem (1531 r.) wybuchła w mieście epidemia czerwonki wywoływana przez bakterie z rodzaju Shigella oraz amebę Entamoeba histolytica, która powróciła w 1558 r. W 1537 r. setka żaran zmarła na "kłucie w boku" oraz bóle głowy. Pochowano ich w zbiorowej mogile między farą, a liceum Atheneum Soranum. W okresie napoleońskim szalał tyfus, który powrócił w czasie wojny prusko - austriackiej 1866 zabierając ze sobą wielu żaran powołanych ówcześnie pod broń. W czasach industrializacji najbardziej się jednak obawiano cholery, która szalała na Łużycach już pod koniec XVIII w., ale po tych doświadczeniach w Żarach w XIX w, udawało się skutecznie z nią walczyć. Narażeni byli za to pacjencji Brandenburskiego Szpitala dla Nerwowo i Umysłowo Chorych.
Grypa hiszpanka? Jaka hiszpanka? Po pierwszej wojnie światowej szalał na świecie nowy wirus, ale Żar nie ogarnęła z tego powodu panika. Co innego w 1962 r. gdy Żary, ale także inne miejsca w Polsce dotknęła epidemia "ciężkiej grypy", co ciekawe w tym roku opisano po raz pierwszy koronawirusa...

Więcej szczegółów w FILMIE

sobota, 21 marca 2020

Pięć lat temu - nasza wycieczka do pałacu i zamku.

W kwietniu 2015 r. odwiedziliśmy ważne, ale też zapomniane miejsce w naszym mieście.

Kominek w altanie Ogrodu Sekretnego Promnitzów.


Pozostałości ogrodowych detali.


Resztki fontanny.


Nasza ekipa.














poniedziałek, 16 marca 2020

Święty Jerzy z Sieniawy

Kronika Johanna Samuela Magnusa mówi o tym, że w 1615 roku, na drodze z Lipinek Łużyckich do Żar, nieopodal Sieniawy Żarskiej stanął pomnik przedstawiający św. Jerzego pogromcę smoka. To miał być ostateczny cios w wierzenia miejscowej słowiańskiej ludności serbołużyckiej, dla której... Smoki kojarzyły się raczej z czymś pozytywnym (ale o tym w przyszłości...).
Niemniej w XV wieku w kościele w Sieniawie znalazła się taka oto gotycka figura:


Zbliżenie na twarz św. Jerzego, jakże innego od znanych nam wyobrażeń...


No i smoczysko...


Dziwicie się nieproporcjonalności postaci? Rzeźbiarz marnego fachu? 
Cóż, kanon urody w okresie gotyku był mocno sformalizowany - okrągła twarz, wydatne rumiane poliki bez zarysowanej żuchwy. Ale jest to mężczyzna wysokiego rodu o czym świadczą długie i odsłonięte włosy (odsłonięte kobiece loki to byłaby ówczesna pornografia). Wielkość smoka odzwierciedla wcześniejszą manierę ilustracyjną - postać nikczemna musi być dużo mniejsza od tej pozytywnej (stąd określenie "nikczemnego wzrostu").

Magnus znaczy wielki.

Johann Samuel Magnus (urodził się 4 września 1678 r. w Olbrachtowie, zmarł 10 listopada 1707 r. w Żarach) był protestanckim duchownym, poetą i historykiem.

Syn pastora Johanna Magnusa, studiował na uniwersytetach w Greifswaldzie oraz w Wittenberdze i zmarł jako kandydat do Konsystorza Duchownego (Geistliches Ministerium).

W swoim krótkim życiu, oprócz małej gramatyki hebrajskiej, opublikował kilka pism dewocyjnych. Napisał „Orzeźwienie na łożu boleści” (Erquickung auf dem Siechbette), wśród wielu pieśni, które napisał, znajduje się w nim ujęta w kilku ewangelickich zbiorach hymnów: „Wybrałem Jezusa, Jezus jest moim światłem i blaskiem” .

Trzy lata po jego śmierci w wieku 29 lat, w 1710 roku ze spadku po nim sfinansowano wydanie historycznego opisu miasta Sorau, który jest cenny dla historii nauki na Łużycach.

Jest to dzieło niedokończone, pobieżnie zredagowane ze względu na przedwczesną śmierć autora, ale mimo wszystko niezwykle ciekawe. A dlaczego? Można się przekonać choćby z tej opowieści:



Koronawirus świat wywraca, ale Toropiciele się nie poddają!

W związku z sytuacją epidemiczną. Przenosimy działania naszej sekcji do internetu! Damy radę:-)

Tartak, który stał się tkalnią

Nasze miasto nie przestaje zadziwiać, co rusz można się natknąć na wyłaniające się spod farby ciekawe napisy. Piękna secesyjna kamienica prz...