Niemniej w XV wieku w kościele w Sieniawie znalazła się taka oto gotycka figura:
Zbliżenie na twarz św. Jerzego, jakże innego od znanych nam wyobrażeń...
No i smoczysko...
Dziwicie się nieproporcjonalności postaci? Rzeźbiarz marnego fachu?
Cóż, kanon urody w okresie gotyku był mocno sformalizowany - okrągła twarz, wydatne rumiane poliki bez zarysowanej żuchwy. Ale jest to mężczyzna wysokiego rodu o czym świadczą długie i odsłonięte włosy (odsłonięte kobiece loki to byłaby ówczesna pornografia). Wielkość smoka odzwierciedla wcześniejszą manierę ilustracyjną - postać nikczemna musi być dużo mniejsza od tej pozytywnej (stąd określenie "nikczemnego wzrostu").



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz