poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Żary sto lat temu.

Według narracji współczesnych dziennikarzy i niektórych historyków, sto lat temu Sorau powinno być sparaliżowane strachem przed szalejącą grypą hiszpanką. Rozrzut liczby ofiar jest ogromny - jedni mówią 10 mln, inni 60 mln, a jeszcze inni podbijają stawkę do nawet 100 mln. Tymczasem...


W ówczesnym Sorau życie po Wielkiej Wojnie wraca do normy.


Prezydent Republiki Weimarskiej Friedrich Ebert przyjeżdża do Żar zobaczyć pierwszy nowoczesny dom wykonany... z gliny. To ma być panaceum na powojenny kryzys i brak tanich mieszkań.


Bo liczba mieszkańców... 


Gwałtownie rośnie! Rośnie też liczba studentów żarskiej Pruskiej Wyższej Szkoły Włókienniczej.


Ludzie wysyłają sobie kartki z pl. Bismarcka z popiersiem Helmuta von Moltke Starszego.


A żarska trupa teatralna wystawia komedie w Teatrze Miejskim na rogu dzisiejszych ulic 1 Maja i Wrocławskiej.


Nikt nawet nie myśli o maseczkach, dystansie społecznym...


A dziś...;-)


sobota, 25 kwietnia 2020

Nasza wycieczka do Jaszkowic 2015.

W grudniu 2015 roku byliśmy w Jaszkowicach. Teren brodu przez Złotą Strugę zmienił się dziś diametralnie.


Łużyckie Jeskojce, niemiecki Jeschkendorf to była duża, piękna wieś na wschodnich rubieżach ziemi żarskiej. Znajdował się tu Kościół Ucieczkowy dla protestantów z sąsiedniego Śląska - głównie z Żagania, do którego stąd bliżej, niż do Żar. Stracił na znaczeniu po wypędzeniu protestantów ze Śląska w 1668 r. - jedni przenieśli się z Żagania do Żar, inni do specjalnie dla nich przeznaczonego miasta, czyli Christianstadt (Krzystkowic). Wieś jednak miała trzy młyny, stację kolejową, gospody oraz pałac w którym w czasie wojny mieszkał komendant żagańskiego Stalagu Luft III - pułkownik Friedrich Wilhelm von Lindeiner-Wildau. Wszystko to skończyło się w 1945 r. Mieszkańcy wsi oskarżani byli o sabotaż, przynajmniej jednego rozstrzelali za to Sowieci, a następnie wieś pochłonął poligon...


Cmentarz...















Odsłaniamy pomnik generała von Aignera.




A w pobliżu rajdowe zabawy.






Niektóre skończyły się tragicznie. 

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Bażanci Rewir

Jest takie miejsce na północny wchód od śródmieścia Żar - to prawdziwa Ptasia Republika.



Kiedyś to był teren miasta - z dworem myśliwskim oraz Babim Młynem 


Dziś co prawda nie ma tu bażantów... ale nadal jest mnóstwo ptaków!



Myszołowy.





Kanie rude.


Oczywiście żurawie, które dały początek nazwie grodu, plemienia i miasta.







Przybywają także licznie gęsi.




No i masa żurawi.










Są tu przez cały rok, choć najliczniej od lutego do maja.


Są też przepiórki.





Bywają łabędzie.


No i oczywiście są bociany.












W sierpniu bocianie sejmiki.





Bażanci Rewir znajduje się dokładnie na trasie okresowych migracji ptaków.


Dlatego tak dużo tu ptaków drapieżnych.


Generalnie pożywienia tu nie brakuje.


Tartak, który stał się tkalnią

Nasze miasto nie przestaje zadziwiać, co rusz można się natknąć na wyłaniające się spod farby ciekawe napisy. Piękna secesyjna kamienica prz...